Bitcoin w polskim prawie – czym jest i co można z nim robić

Staram się regularnie czytać „Monitor Prawniczy” jako, iż jest to jeden z czołowych polskich periodyków prawniczych, oczywiście poświęcony głównie prawu cywilnemu. I o ile rok 2013 uważam z jeden ze słabszych w historii tego czasopisma, to rok 2014 to zupełnie inna – na szczęście lepsza – jakość.

W szczególności ostatnie dwa numery (tj. 21 i 22/2014) zawierają masę bardzo ciekawych tekstów, dotykających rzadko poruszanych problemów z zakresu prawa nowych technologii – m.in. Bitcoin, cloud computing czy też naruszenie dóbr osobistych w Internecie na forach internetowych.

Dziś na warsztat weźmiemy numer 21/2014 „Monitora Prawniczego” (21/2014), który zawiera bardzo ciekawą analizę dr. Konrada Zacharzewskiego na temat Bitcoina jako przedmiotu stosunków prawa prywatnego. Lekturę tego artykułu polecam wszystkim prawnikom, a przede wszystkim cywilistom, zainteresowanym tematyką prawa nowych technologii.

Problem kryptowalut internetowych, z czołowym ich przedstawicielem, a wiec właśnie Bitcoinem, to kwestia zaledwie kilku ostatnich lat. Do dziś tematyka ta jest kompletnie obca polskiemu prawu, w tym także klasycznym instytucjom regulującym problematykę środków płatności. Tymczasem popularność Bitcoina (i jemu pokrewnych kryptowalut) gwałtownie rośnie, także w Polsce.

Z prawnego punktu widzenia Bitcoin wywołuje nie tylko ból głowy w związku z próbami jego klasyfikacji na tle prawa cywilnego, ale jednocześnie przynosi nowe wyzwania na gruncie prawa karnego. Okazuje się bowiem, że Bitcoin – jako twór nadal nowy i powszechnie nieznany – stał się świetnym nośnikiem dla różnego rodzaju przestępstw natury finansowej, poczynając od uciekania z dochodami w tzw. „szarą strefę”, a na praniu brudnych pieniędzy kończąc.

Artykuł dr. Konrada Zacharzewskiego próbuje rozprawić się z Bitcoinem na gruncie prawa prywatnego. Autor stawia w nim szereg interesujących pytań (np. czy Bitcoiny można potrącić z tradycyjną walutą, lub czy w Bitcoinie może zostać zastrzeżona kara umowna) i próbuje znaleźć na nie odpowiedź.

Szczerze przyznam, że o ile mnie nie myli pamięć, to jest to pierwsza poważna, prawnicza analiza kwestii Bitcoina w Polsce, na tle polskiego prawa. Już choćby z tej przyczyny artykuł uznać należy za przełomowy i warty lektury.

Tekst opublikowany na profilu FB Okręgowej Rady Adwokackiej w Zielonej Górze.